Znowu w dniu zwolnienia…

Znowu w dniu zwolnienia trenera w Ekstraklasie borykam się z pewnymi problemami, tym razem dałem radę się zebrać na tyle, żeby napisać wypociny poniżej i potem jeszcze o meczu Legii. Nie jest to przypadek, bo te problemy toczą mnie właściwie codziennie, ale czas wreszcie po dwóch miesiącach zająć się tym tematem. Kolejno: pozycja, imię i nazwisko, nazwa klubu, data rozpoczęcia pracy w klubie, liczba dni przepracowanych w klubie, liczba meczów, liczba punktów i średnia punktów na mecz. 1. Marek Papszun – Raków Częstochowa – 18.04.2016 – 1329 dni – 18 meczów (128)* – 22 punkty (225)* – 1,22 (1,76)*. 2. Marcin Brosz – Górnik Zabrze – 03.06.2016 – 1283 dni – 92 mecze (126)* – 126 punktów (184)* – 1,37 (1,46)* 3. Michał Probierz – Cracovia – 21.06.2017 – 900 dni – 92 mecze – 140 punktów – 1,52 4. Waldemar Fornalik – Piast Gliwice – 19.09.2017 – 810 dni – 83 mecze – 129 punktów – 1,55 5. Kosta Runjaić – Pogoń Szczecin – 06.11.2017 – 762 dni – 77 meczów – 123 punkty – 1,60 6. Piotr Stokowiec – Lechia Gdańsk – 05.03.2018 – 643 dni – 66 meczów – 109 punktów – 1,65 7. Kazimierz Moskal – ŁKS Łódź – 13.06.2018 – 543 dni – 18 meczów (52)* – 14 punktów (83)* – 0,78 (1,60)* 8. Vitezslav Lavicka – Śląsk Wrocław – 03.01.2019 – 339 dni – 35 meczów – 59 punktów – 1,69 9. Dariusz Żuraw – Lech Poznań – 31.03.2019 – 252 dni – 28 meczów (30)** – 41 punktów (45)** – 1,46 (1,50)** 10. Aleksandar Vuković – Legia Warszawa – 02.04.2019 – 250 dni – 28 mec Czytaj dalej...

40/100 Z powodu wczorajszej…

40/100 Z powodu wczorajszej pezetpeenowskiej gali, wczorajsza okejka skupiła się na wyborze jedenastki stulecia naszej reprezentacji. Moje typy pokryły się w 5/11 z wyróżnionymi, brak Szarmacha to skandal. Temat ten jednak sprawił, że mamy aż dwa dni ekstraklasowego grania do nadrobienia. No to jedziemy! W pierwszym meczu 18 kolejki Ekstraklasy Arka wybroniła jednobramkowe prowadzenie do samego końca wyjazdowego spotkania z Koroną. Scyzory pokazały się z niezłej strony, zdecydowanie przeważali w tym spotkaniu, ale niestety w piłce nie wygrywa się ilością strzałów, a tym ile z tych strzałów zatrzepocze w siatce. Niestety, wystawiając na boisko Uroša Đuranovicia, trener Smyła zminimalizował szansę na jakąkolwiek zdobycz bramkową niemal do zera. Mecz o sześć punktów między dwoma kandydatami do spadku dał wiele powietrza gdynianom. Tego powietrza zaczyna brakować w Krakowie. Wisła ostatni mecz wygrała w sierpniu – od tamtej pory 10 porażek i remis w lidze oraz odpadnięcie z Pucharu Polski w Stargardzie (który to od 1 stycznia 2016 nie jest Stargardem Szczecińskim). Wydawało się, że ta zła passa odmieni się w meczu z Górnikiem Zabrze. Dobry początek, prowadzenie przez niemal całą pierwszą połowę (i sporą część drugiej)… ale w tym meczu zmiany sprawiły, że Wisła wysychała, a Górnik wyjeżdżał na powierzchnię. Niektórzy mogą wspominać również o kontrowersyjnych decyzjach sędziowskich, ale powiedzmy sobie szczerze – Wisła po zejściu Brożka oraz Błaszczykowskiego straciła wszelkie atuty i poddała się intuicji Marcina Brosza. Dla Górnika, podobnie jak dla Arki, była to bardzo ważna wygrana. Coraz więcej pisze się o zmianie trenera w Białymstoku, i po dzisiejszym spotkaniu głosy takie stają się głośniejsze i zasadniejsze. Czytaj dalej...

39/100 Jesteśmy świeżo po…

39/100 Jesteśmy świeżo po zaprezentowaniu przez Rudego Pana jedenastki stulecia PZPN, składającej się z najwybitniejszych polskich piłkarzy według głosujących. Oczywiście, każdy z nich może pochwalić się wybitnymi ekstraklasowymi osiągnięciami, w innym przypadku, nie trafiliby do tego zestawienia. W niniejszym wpisie postaram się pokrótce te osiągnięcia wypisać. * Józef Młynarczyk – dwa mistrzostwa Polski w barwach Widzewa Łódź (1981, 1982). * Antoni Szymanowski – mistrz Polski z Wisłą Kraków (1978). * Jerzy Gorgoń – dwa mistrzostwa Polski z Górnikiem Zabrze (1971, 1972) plus… Puchar Ekstraklasy. A raczej Puchar Ligi Polskiej, bo taką nazwę miało ówcześnie to prestiżowe trofeum (1978). Do kompletu można dodać pięć zdobytych Pucharów Polski (1968–1972). * Władysław Żmuda – trzy mistrzostwa Polski. Jedno ze Śląskiem Wrocław (1977), dwa z Widzewem (1981, 1982). Dodatkowo Puchar Polski ze Śląskiem w 1976 roku. * Łukasz Piszczek – mistrzostwo Polski w 2007 roku, będąc wypożyczonym z Herthy Berlin do Zagłębia Lubin. * Zbigniew Boniek – dwa mistrzostwa Polski w barwach Widzewa (1981, 1982). * Kazimierz Deyna – dwa mistrzostwa Polski (1969, 1970) i Puchar Polski (1973) z Legią Warszawa. * Henryk Kasperczak – dwa mistrzostwa Polski w barwach Stali Mielec (1973 i 1976), dodatkowo, już jako trener, trzy mistrzostwa Polski (2003–2005) i dwa Puchary Polski (2002, 2003), prowadząc Wisłę Kraków. * Włodzimierz Lubański – siedem (!) mistrzostw Polski (1963, 1964, 1965, 1966, 1967, 1971, 1972), sześć Pucharów Polski (1965, 1968, 1969, 1970, 1971, 1972) i cztery tytuły króla strzelców (1966–1969). Wszystko to, reprezentując Górnika Zabrze. * Robert Lewandowski – mistrz Polski i król strzelców z 2010 roku, dodatkowo Puchar Polski (2009), Czytaj dalej...

Jutro wraca…

Jutro wraca Ekstraklasa! Dziś za to zagrano ostatnie mecze 1/8 finału Pucharu Polski. I rację miał @6REY1MISTERIO9 który pod wczorajszą okejką napisał, że Błękitni Stargard nie przypomną swoją grą sezonu, w którym doszli do półfinału Pucharu Polski. Stal Mielec pokonała swoich rywali 2-1. Błękitni jednak wciąż mogą być zadowoleni ze swojej postawy. Mimo, że od rywali dzieli ich 1 klasa rozgrywkowa (a niedługo być może nawet dwie) to nie wyglądali gorzej od bardziej utytułowanego rywala. Ostatecznie jednak nie wystarczyło umiejętności, czy też doświadczenia by przekuć okazje strzeleckie na bramki. Tym samym Stal Mielec zagra w swoim pierwszym ćwierćfinale Pucharu Polski od sezonu 1994/95. Gratulacje! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) W drugim półfinale mieliśmy starcie dwóch pierwszoligowców. Już z gąską witał się Stomil Olsztyn, ale w doliczonym czasie gry bramkę dla Miedzi Legnica zdobył 20-letni Patryk Makuch. Doszło do dogrywki, która również nie przyniosła rozstrzygnięcia. Karne obie drużyny strzelały w kratkę, ale ostatnią jedenastkę w spektakularny sposób zmarnował Waldemar Gancarczyk. Kibice i piłkarze Stomilu na pewno wracają z tego meczu z poczuciem ogromnego niedosytu. Ostatnie spotkanie to był prawdziwy klasyk, mecz dla koneserów, ponad 120 minut bezbramkowego pojedynku Cracovii z Rakowem Częstochowa. A najlepsze, że w ten weekend czeka nas powtórka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jednak rozgrywki pucharowe charakteryzują się tym, że nie mogą do kolejnej rundy awansować dwie drużyny, które grały mecz ze sobą, a więc rzuty karne przyniosły nam w końcu rozstrzygnięcie. Cracovia pokazała w nich, że jednak umie strzelać bramki :o. Wprawdzie potrzebuje do tego czystego strzału z 11 metrów, ale to wciąż lepiej niż drużyna Marka Papszuna, która wy Czytaj dalej...

05.12.2019 Dzień dobry,…

05.12.2019 Dzień dobry, kolejny pucharowy dzień zwieńczony meczami Premier League. Co prawda nie spodziewam się tak dobrych spotkań jak wczoraj ale może się miło zaskoczę. W nocy z kolei jak ktoś lubi to jeszcze spotkanie w NBA (a przynajmniej taką znalazłem informację) ( ͡° ͜ʖ ͡°) PUCHAR POLSKI /TRWA/ Błękitni Stargard – Stal Mielec (Polsat Sport) 17:45 Miedź Legnica – Stomil Olsztyn (Polsat Sport) – wstęp od 17:30 20:45 Cracovia – Raków Częstochowa (Polsat Sport) – wstęp od 20:30 PREMIER LEAGUE 20:30 Sheffield United – Newcastle (Canal+ Sport) 21:15 Arsenal – Brighton (Canal+ Sport 2, Canal+ 4K) PUCHAR WŁOCH 18:00 Parma – Frosinone (TVP Sport) 21:00 Cagliari – Sampdoria (TVP Sport) MAGAZYNY 22:55 Sportowy wieczór (TVP Sport) ///POZA FUTBOLEM/// NBA 01:30 Toronto Raptors – Houston Rockets (Canal+ Sport) #dzienmeczowy #mecz #pilkanozna #pucharpolski Czytaj dalej...

Tak powinny wyglądać…

Tak powinny wyglądać piłkarskie kanały na youtube. Szkoda, że przez zajebanie tych wszystkich nudnych kanałów gdzie „mejweni” i bezbecy z grona wzajemnej adoracji pierdolą o dupie maryni takie perełki przechodzą bez większego echa. #mecz #pilkanozna #polskiyoutube Czytaj dalej...

Kolejny dzień z Pucharem…

Kolejny dzień z Pucharem Polski za nami. Pierwszy mecz rozegrano dzisiaj we wczesnych godzinach popołudniowych. Po wyniku może wydawać się, że zwycięstwo Lecha było spokojne, ale nic bardziej mylnego. Drugoligowiec miał swoje okazje i Lecha wielokrotnie ratowało szczęście lub van der Hart. Ostatecznie poznaniacy wygrali 2-0, a uwaga większości kibiców i dziennikarzy skupia się nie na samym Kolejorzu, a na murawie, która według wielu zagrażała dzisiaj zdrowiu zawodników. Kolejny mecz graliśmy w Gdańsku i co to było za spotkanie. Emocje od 25 do 90 minuty. 5 goli, fantastyczny comeback Lechii Gdańsk i naprawdę frajerska postawa Zagłębia Lubin. Wydaje się, że najbardziej na formę lubinian zadziałało zejście kapitana Lubomira Guldana, bo do przerwy bardzo mocny blok defensywny zachowywał się jak banda dzieci we mgle. Dla Lechii jest to 3 zwycięstwo z rzędu. Dla Piotra Stokowca – przełamanie słabej passy z Zagłębiem Lubin i jego pierwsza wygrana ze swoim byłym klubem od kiedy trenuje Lechię. Lubinianie mają przed sobą kilkugodzinną podróż, którą mogą poświęcić na rozwiązywanie krzyżówek bądź rozprawy filozoficzne poświęcone niebezpieczeństwom związanym z dwubramkowym prowadzeniem. Ostatni mecz dzisiejszego dnia grał beniaminek Ektraklasy. Nie będzie ŁKS-u w ćwierćfinale Pucharu Polski, bo odpadł z pierwszoligowym GKS-em Tychy. Trener łodzian zarotował składem, ale był to smutny występ najlepszego łódzkiego klubu. Porażka 0-2 na pewno trochę pogorszyła humory po niedawnej wygranej z Cracovią, a tyszanie spuentowali tym zwycięstwem całkiem dobrą rundę. A co nas czeka jutro? Błękitni Stargard będą chcieli przypomnieć sobie stare dobre czasy i spróbują przejść przez marzecącą o Ekstraklasie Stal Mielec. Ten mecz już o 12:15. P Czytaj dalej...

Ale mnie wkurwiają ci…

Ale mnie wkurwiają ci malkontenci Ekstraklasowi. Nie zrozumcie mnie źle, najpierw odpowiedzmy sobie na podstawowe pytania: Czy nasza liga jest chujowa? Jak najbardziej. Czy należy z niej toczyć bekę? Można, nawet trzeba. Ekstraklasaboners samo się nie zapełni. Ale czy można na nią narzekać? No kurwa oczywiście, zwłaszcza, że czasem jest naprawdę na co. Ale wkurwiają mnie częste komentarze typu: NO ALE CHUJOWY TEN HIT KOLEJKI LEGIA-LECH, DLATEGO OGLĄDAM PREMIER LEAGUE. Gdzie jak wiemy nie zdarzają się chujowe hity. NO KURWA 3-3 CZY INNE 5-2. NIBY FAJNY MECZ, ALE W POWAŻNYCH LIGACH TAKIE SIĘ NIE ZDARZAJĄ. DLATEGO OGLĄDAM BUNDESLIGĘ. Jak wiemy w POwaŻnYCh LigAcH nie zdarzają się mecze pelne bramek. NO NIBY FAJNE 1-0 I CIEKAWE SYTUACJE GDZIE OBRONA LUB BRAMKARZ JEDNAK ZAWSZE BYLI NA SWOIM MIEJSCU ALE TAKIE ALE TAKIE OKAZJE TO W SERIE A WYKORZYSTUJĄ. E KURWA JA TO NAWET NIE OGLĄDAM TEJ LIGI BO NIKT TU NIE MA STYLU. W PREMIER LIG TO NAWET SŁABE DRUŻYNY MAJĄ STYL. IDĘ OGLĄDAĆ BURNLEY – AFC WIMBLEDON, 0-0 ALE CO ZA STYL (RĄBANKI). Patrzę na pana, panie Kucki pokaż spoiler Credit: @Bartoni #mecz #pilkanozna #ekstraklasa Czytaj dalej...